Strona 7 z 7

Re: Kawały

PostNapisane: 2 kwietnia 2013, o 19:40
przez Drakhtul
Pani od polskiego pyta Jasia
- Jasiu podaj dwa zaimki.
- Kto?! Ja?!
- Brawo Jasiu piątka.

Re: Kawały

PostNapisane: 17 maja 2013, o 11:32
przez tefalka
W miejscu ciągłych wypadków drogowych, zamiast radaru stoi piękna blondyna w mini spódnicy i bluzce do pępka.Zatrzymuje się wypasione auto,wychyla głowę facet pytając?:
- Ile ślicznotko?
Na co ślicznotka:
- 1000,-
- zwariowałaś? dlaczego tak drogo?
Na co blond piękność wyjmując legitymację służbową:
- Zakaz zatrzymywania się i postoju.
---------------------
Czym się różni jeleń od daniela?
- Jeleń stawia, a Daniel pije
--------
Jeśli czujesz ciężar w żołądku,to znak,że jakaś dziewczyna szuka tamtędy drogi do twojego serca.
-------
Nawet jeśli cię zjedli, zawsze masz dwa wyjścia
----------
Pieniądze schowane w skarpetkach nie śmierdzą.....

Re: Kawały

PostNapisane: 9 listopada 2013, o 15:22
przez SuchaOla
Nauczycielka zaczepia ojca uczennicy.
- Ani nie było dzisiaj w szkole.
- Tak, wiem. Jej mama zmarła 3 dni temu. Ani nie będzie przez jakiś czas.
- Przykro mi to słyszeć. Jak ona sobie radzi?
- Bardzo dobrze. Właśnie powinna skończyć drugie pranie i przyrządzanie obiadu.

Re: Kawały

PostNapisane: 23 stycznia 2014, o 18:00
przez slatanekrc5K
- Synu, nauczony doświadczeniem wielu pokoleń, wieloma rozczarowaniami i upokorzeniami, chcąc oszczędzić ci ewentualnych przykrych chwil, oto przekazuję ci jedną z ważniejszych wskazówek. Popatrz tam – Pokazuje łapką coś płynącego wodą. – Widzisz, to brązowe?
- Widzę
- To NIE jest szyszka…

Re: Kawały

PostNapisane: 9 lutego 2014, o 13:52
przez tefalka
Policyjny radiowóz jadący z nadmierną szybkością ląduje na drzewie.Z powyginanego wraku, z ledwością wychodzą policjanci.Jeden do drugiego po chwili mówi:
- No Stachu,musisz przyznać, że jeszcze nigdy nie byliśmy tak szybko na miejscu wypadku
----------------------------
Przychodzi blondynka do sklepu i mówi:
- Poproszę o dziesięć pułapek na myszy
- Po co pani tyle pułapek?Przecież wczoraj już pani kupiła dziesięć!
- Tak, ale te wczorajsze są już zajęte...
-------------------
Jak podzielić cztery jabłka pomiędzy 6 osób?
- Zrobić kompot
--------------------
Jakie kroki należy podjąć,gdy spotka się wściekłego psa?
- Jak najdłuższe
-------------
Dlaczego mleko zawiera tłuszcz?
- żeby nie skrzypiało przy dojeniu

Re: Kawały

PostNapisane: 15 sierpnia 2014, o 23:38
przez GaroK
Może się tu coś nie zgadzać bo nie za bardzo znam się na tych walkach
Ma się odbyć walka pomiędzy Amerykaninem a Rosjanem, okazuję się że Rosjanin połamał sobie kości i nie może walczyć. Ruscy więc aby się nie zbłaźnić szukają jakiegoś zawodnika, kiedy stracili już nadzieję, idąc koło pola spotykają jakiegoś przypadkowego Ivana który jest troche napakowany. Podchodzą do niego i mówią:
-Wytrzymasz jedną rundę na ringu z Amerykaninem? Zapłacimy ci 100 dolarów.
-No dobra.
Tak więc stanął do walki na ringu z Amerykaninem, walka się zaczęła. Amerykanin wali po mordzie ruskiego, a on niezwruszony stoi na środku ringu, a runda się skńczyła. Wszyscy są zdziwiein. Ruscy mówią do Ivana:
-Wytrzymasz drugą rundę jeśli damy ci kolejne 100 dolców?
Ivan się zgodził i wszedł na ring. Walka się zaczeła i Amerykanin okłada pieściami aż zaczął sapać, a Ivan dalej nie naruszony. Koniec rundy. Wszyscy są jeszcze bardziej zdziweni. Rscy mówią do Ivana:
-Jeśli wytrzymasz tylko jeszcze jedną rundę to damy ci 200 dolców.
-Teraz nie wytrzymam, teraz to mu przyObrazeke!

Re: Kawały

PostNapisane: 18 sierpnia 2014, o 21:53
przez SoczekPL
Siedzi sobie Jasiu z Małgosią w barze. Małgosia zjadła swojego kebaba, po czym czekała aż Jasiu zje swojego.
Jasiu na to:
- Czemu nie wyrzuciłaś tego do śmieci tylko siedziałaś tu i patrzyłaś jak jem?
- Bo chciałabym zagrać z tobą. Jak trafisz do kosza, stawiam ci kebaba, jak ja, to ty stawiasz mi.
Zaczyna Jasiu. Nie trafia.
- HA! Masz cela jak polscy piłkarze!

Re: Kawały

PostNapisane: 19 sierpnia 2014, o 07:43
przez TheMadner
Nie śmieszne ^^
_____________

-Dlaczego ksiądz kąpie się w bokserkach?
-Bo nie chce patrzeć na bezrobotnego

Re: Kawały

PostNapisane: 4 marca 2015, o 10:29
przez twojtyp
Zrozpaczona wdowa ogląda ciało męża, które pracownicy zakładu pogrzebowego przygotowali do pogrzebu. Widzi, ze nieboszczyk jest ubrany w czarny garnitur.
- Wie pan - mówi do właściciela zakładu. - Mąż zawsze chciał być pochowany w niebieskim garniturze....
- Proszę przyjść jutro, zobaczymy, co da Się zrobić - mówi przedsiębiorca pogrzebowy.
Następnego dnia kobieta przychodzi do chłodni w zakładzie, a tam jej mąż w niebieskim garniturze!
- Dziękuję bardzo - zwraca się do właściciela. - Ale... Jak się to panu udało?
- No cóż - przedsiębiorca skromnie składa dłonie. - Świetnie się złożyło.
Wczoraj przywieziono ciało innego mężczyzny, podobnego wzrostem do pani męża, w niebieskim garniturze. Jego zona bardzo chciała czarny, więc... zamieniliśmy głowy.

Re: Kawały

PostNapisane: 9 czerwca 2015, o 19:06
przez wiadromo
Informatyk i administrator sieci miał dość swojej pracy i postanowił się przekwalifikować. Poszedł na akademię medyczną, ukończył ją i został lekarzem. Do jego gabinetu przychodzi pierwszy pacjent i mówi:
- Panie doktorze, coś mi wątroba szwankuje.
Na to lekarz:
- Dziwne, u mnie działa.

Re: Kawały

PostNapisane: 19 sierpnia 2016, o 09:44
przez aniela1
Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie.
- Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia. Natomiast chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa... Może ktoś z Was wie?
W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki.
- To się nazywa - podpowiada ksiądz - mono... mono...
Jaś podnosi w górę rączkę:
- Monotonia! :)

Re: Kawały

PostNapisane: 18 października 2016, o 07:08
przez aneczkax
Studenci wybrali się na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się, więc zaczęli się bawić indeksami - czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko, że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi do sali, w której siedział egzaminator.
Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszył się, no, więc koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać... Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę).
Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
- Piątka za odwagę!